﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Zawsze na czele”> 
<author_1=”Mirosław Kowalewski”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="5">
<date=”1954-05-01”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Nie skończyło się na jednej rozmowie. Raz Szymański: — Czego chcecie ode mnie? Ja już swoje przeżyłem i przerobiłem. Zostawcie mnie w spokoju. 
To znowu Augustyniak: — Człowieku! Ty, stary fachowiec, nie chciałbyś pokazać innym jak się pracuje? Nie stać Cię na to, aby być przodownikiem? 
l tokarz dał się wreszcie namówić. A gdy już to się stało, to ruszył z robotą z kopyta. Sprzągł się z młodzikiem, Stanisławem Gołąbkiem, który pracował na tej samej maszynie na drugiej zmianie. Zaczęli sobie przekazywać tokarnię w ruchu, w pełnej sprawności produkcyjnej. Rosły procenty wykonania Szymańskiemu, rosły i Gołąbkowi. Doświadczony robotnik, którego dwóch synów ciągle bardzo ciężko chorowała, rozkochał się w młodzieży, a już Gołąbkowi oddałby wszystkie swe umiejętności.
Nie było łatwo 
Równomiernie i stromo pięła się ku górze krzywa, obrazująca produkcyjne osiągnięcia Szymańskiego. Mniej równomiernie, zakosami i zygzakami przebiegała krzywa jego przemian wewnętrznych i rozwoju. Krzywa, choć przez nikogo nie kreślona, ale przecież obserwowana. Towarzysze, którym zależało na każdym człowieku, patrzyli. I pomagali. Radzili i krytykowali, nie szczędzili zachęty. Artykuł w gazecie zakładowej. Fotografia w gablocie. Pobudzało to zdrową, robotniczą ambicję tokarza. Inaczej — och, jakże już inaczej — patrzył dokoła. Było to tak, jakby sobie przecierał zaprószone brudnym pyłem oczy. To co widział od dawna, ale przez mgłę, to na co patrzył nie widząc, teraz nabierało kształtu i wyrazu. Partia: toż to ten Augustyniak, prosty, surowy w sądzie, ale sprawiedliwy. Toż to Mielcarek, kolega od tokami, a teraz mistrz, zawsze życzliwy, zawsze pomagający, wiecznie przejęty robotą. Toż to Wrzesiński, przykład zwierzchnika. Partia: toż to ta siła, która tak, jak jego, Szymańskiego, wydźwignęła z załamania, tak i cały kraj dźwiga niezmordowanie ku lepszemu.
 </support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>

